wtorek, 16 grudnia 2014

Prolog



     Moje życie zmieniło się totalnie w liceum. Z wulgarnej imprezowiczki zmieniłam się w grzeczną, szarą myszkę. W sumie nie taką szarą, ale mam trudności w rozmawianiu z ludźmi. Moi rodzice są ze mnie zadowoleni i ja również!  Chciałam się zmienić i mogłam tylko zmieniając szkołę. Ale zaczęły się moje najgorsze obawy.  Ludzie próbują mnie poznać! Teraz w dodatku do mojej szkoły zaczął chodzić nowy uczeń- Adrian Reszka. Go się najbardziej obawiam! On może to wszystko zepsuć co ja budowałam przez cały rok! Nową i lepszą Katarzynę! Może ujawnić tą gorszą mnie! Adrian zna mnie bardzo dobrze! Aż za dobrze! Trzeba działać natychmiastowo!

                                                                      ***

Siedzieliśmy w klasie, aż przyszła nasza pani. Pani Kwiatkowska oddała sprawdziany i poprosiła o ciszę. Do sali wszedł chłopak. Blondyn, niebieskie oczy, wysoki, umięśniony i taki mega przystojny. W tym momencie zawalił się mój nowy świat.
- To jest Adrian Reszka. Przeniósł się do nas z Katowic. Adrian, usiądź proszę do...- jej wzrok powędrował na mnie.- Do Kasi.
- Ale ja siedzę z Zośką proszę Pani!- odparłam grzecznie na co chłopak ewidentnie się zdziwił.
- Zosia. Do pierwszej ławki!- dziewczyna wykonała polecenie a blondyn usiadł do mnie. Nie odezwałam się do niego przez całą lekcję. Nawet na niego nie spojrzałam! Chociaż czułam na sobie jego wzrok. Po trzech lekcjach dziewczyny zaczęły coś gadać.
- O co chodzi?- spytałam a one zaczęły się zastanawiać nad odpowiedzią.
- No bo wiesz!....- zaczęła Gosia- Ten nowy... Adrian.... Cały czas się na ciebie gapi!
- Palant!- odrzekłam.
- Nie bądź tak źle nastawiona!- krzyknęła Asia.- Nie wiesz, jaki jest!
- Wiem!- za późno zorientowałam się co powiedziałam. Teraz nie ma odwrotu. Trzeba im powiedzieć. Wszystkie trzy zrobiły zaskoczone oczy.
- Jak to wiesz....? Przecież...?- Zosia zmieszała się troszkę.
- Chodziłam z nim.... do klasy!- rzuciłam. Nie mogłam powiedzieć przecież, że z nim chodziłam. Wtedy pytały by o powód zerwania, a tego nie mogę im powiedzieć!
- I pewnie nie lubiliście się za bardzo?- skomentowała Asia.
- Masz rację...
- To teraz możesz odbudować stare więzi, bo właśnie idzie w naszą stronę- dodała szatynka.  Odwróciłam się i napotkałam te jego niebieściutkie oczka, w których kiedyś mogłam utonąć na zawsze. Teraz zresztą też! Stanął metr ode mnie.
- To my... idziemy po książki! Pa!- Zosia zabrała dziewczyny i poszły przez korytarz. Spuściłam głowę i zaczęłam bawić się paskiem od spodni.
- Nie poznaję cię...- zaczął blondyn. Było słychać w jego głosie smutek, tęsknotę. Co? Tęsknotę?! Przecież to on mnie zdradził! To on zostawił mnie gdzieś na pustkowiu!
- Bardzo dobrze...- odparłam oschle i splotłam ręce na piersi.
- Kasia.... - zaczął.- Musisz zrozumieć....
- Co mam rozumieć?- nie krzyczałam.- Zdradziłeś mnie, kiedy spałam ,z moją byłą najlepszą przyjaciółką, gdzieś na jakimś odludziu i to w dodatku obok mnie i mam to zrozumieć?!- ostatnie słowo wykrzyczałam mu prosto w twarz. Czułam napływające pod powiekami łzy. Odwróciłam się na pięcie i ruszyłam przed siebie.  Udałam się pod klasę. Opanowałam łzy i dołączyłam do przyjaciółek.  Oczywiście nie obyło się bez sprawozdania z rozmowy. Powiedziałam im, że o niczym nie gadaliśmy i szwędałam  się po szkole. Mam nadzieję, że Adrian się ode mnie odczepi!





--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


I co myślicie na temat tego prologu?
Ja myślę, że skopałam na samo wejście.
 A oto Kasia w moim wyobrażeniu :3
/Rose

2 komentarze: